Kłopot nietrzymania moczu

W ostatnim czasie zachorowałem na bardzo nieprzyjemną i przede wszystkim wstydliwą przypadłość, jaką jest nietrzymanie moczu. Wiem, że jest to problem dotykający ludzi w wieku takim jak mój, ponieważ 57 lat to już nie jest pierwsza młodość. Jednak nie jest to też starość. Mimo choroby, czuję się w pełni sił, dlatego staram się utrzymywać kontakty z przyjaciółmi ze szkoły, z pracy lub z sanatorium. Niestety wspomniana przypadłość sprawia, że spotkania te nie trwają długo, ponieważ muszę wychodzić, kiedy pojawi się nieprzyjemny incydent.

Dotkliwy problem nietrzymania moczu

nietrzymanie moczu w BydgoszczyKłopot z utrzymywaniem moczu w pęcherzu pojawił się niedawno, jednak nawet przez krótki czas potrafi zmienić życie o całe 180 stopni. Mocz ma nieprzyjemny zapach, dlatego kiedy go poczuję, natychmiast udaję wśród znajomych, że coś mi się przypomniało i muszę wracać do domu. Przez to, spotkania nie trwają długo, ale przede wszystkim przyjaciele zaczynają mieć nieufną postawę w stosunku do mnie. Mój problem jest więc nie tylko kłopotem zdrowotnym, ale także towarzyskim i społecznym. Postanowiłem coś z tym zrobić. Niestety nie wiedziałem, czy można wyleczyć nietrzymanie moczu w Bydgoszczy. Na szczęście lekarz rodzinny nakierował mnie do odpowiedniego miejsca. Wybrałem się do lekarza urologa, który przeprowadził szereg badań diagnostycznych, takich jak USG pęcherza moczowego, badanie laboratoryjne moczu, ale przede wszystkim badanie urodynamiczne. Diagnostyka ta pozwoliła lekarzowi postawić diagnozę: Obniżone napięcie mięśni dna miednicy. Lekarz wyjaśnił, że potrzebna jest przede wszystkim rehabilitacja, zarówno kinezyterapia, jak i fizykoterapia. W ramach kinezyterapii prowadzone są ćwiczenia wzmacniające wydolność mięśni Kegla, a fizykoterapia to głównie pobudzanie impulsami elektrycznymi zakończeń nerwowych w obrębie pęcherza i cewki moczowej, aby ich potencjały spoczynkowe i czynnościowe nabrały odpowiednich wartości. Muszę przyznać, że już po kilku dniach czuję dużą różnicę, dlatego całym sercem jestem w stanie polecić ten sposób leczenia każdemu, kto ma taki problem.

Mój problem ze wstrzymywaniem mikcji pojawił się stosunkowo niedawno, jednak już w kilka dni potrafił siać spustoszenie w moim samopoczuciu, moich relacjach, ale także w mojej higienie. Kiedy postanowiłem coś z tym zrobić i wybrałem się do lekarza specjalisty urologii, skierował mnie on na odpowiednio dopasowaną kompleksową rehabilitację w celu wyleczenia mojego problemu. Czuję dużą różnicę, a jeszcze sporo zabiegów przede mną, aby zdrowy stan się utrwalił.